Po meczu w Rawiczu. Menadżer do kibiców

19 lipca 2021
W niedziele, po ośmiu wygranych z rzędu, przegraliśmy na wyjeździe z Metaliką Recycling Kolejarz Rawicz. Do spotkania odniósł się nasz menadżer Piotr Mikołajczak, który wystosował jednocześnie apel do fanów Kolejarza.
Szanowni kibice.

Na początku jeszcze raz gratuluję zwycięstwa drużynie z Rawicza, bo w pełni na nie zasłużyła. Była drużyną lepszą i to było widać na torze. Gratulacje!!!
Porażka jest wkalkulowana w sport, może się zdarzyć i też czuję rozczarowanie, bo naszym celem była dobra jazda i wygrana. Chciałbym jednak w tym miejscu odnieść się do słów „wylewanych” na klub i drużynę w internecie, w social mediach i komentarzach.

Jako drużyna wygraliśmy 8 spotkań i doznaliśmy pierwszej porażki. Taki jest sport. Każdy chce wygrywać, każdy z zawodników chce przyjechać pierwszy. To oznacza, to ktoś niestety musi być ostatni. Zawodnicy robią wszystko, aby zawsze było jak najlepiej, żeby zwyciężać. Czasami nie wychodzi lub pech niweczy wszystko.  Zawodnicy narażają w każdym biegu swoje życie i zdrowie, aby było jak najlepiej. Dlatego bez względu na wszystko należy się im szacunek.

Teraz kilka słów wyjaśnienia odnośnie przegranego meczu w Rawiczu. Proszę nie traktować ich jednak jako tłumaczenia się, gdyż jak napisałem wyżej przegraliśmy zasłużenie. To taka odpowiedź na zaczepki tych „mądrych”…

Po pierwsze jechaliśmy bez lidera drużyny i najskuteczniejszego żużlowca 2 ligi Jacoba Thorssela, który obecnie leczy kontuzję. Czekają go kolejne badania i wierzę, że szybko do nas dołączy.

Po drugie wypadł nam na początku meczu Mads Hansen, który w wyniku upadku nie był w stanie dalej startować.

Po trzecie nie sprzyja nam los. Taśmy, które zaliczyli zawodnicy w większości  wynikały ze złośliwości rzeczy martwych. Pękały linki sprzęgła, które – jak się okazuje – wykonano z wadliwego materiału.

Po czwarte, jako manager, robiłem co się da i z drużyny wyciągnąłem wszystko co można było.

Po piąte, w klubie wszystko jest w jak najlepszym porządku, a zawodnicy swoje wynagrodzenia otrzymują zawsze po każdym.meczu. Nie ma mowy o problemach finansowych i domniemanych przez niektórych buntach czy tego typu historiach. Wielka chwała należy się zarządowi, głównie prezesowi Zygmuntowi Dziembie i Adrianowi Korolowi. Zapewnili nam komfortowe warunki i żużlowcy mogą skupiać się tylko na jeździe.

I w tym miejscu mój apel do wszystkich fanów speedwaya w Opolu.

Nim posypie się jakikolwiek hejt na drużynę  proszę Was,  pamiętajcie o kilku zasadach:
– żużel to sport, w którym ktoś musi wygrać, a ktoś przegrać, a każda drużyna chce tego pierwszego,
– zawodnicy zawsze chcą wygrywać i robią to z narażeniem życia i zdrowia dla Was kibiców, sponsorów, dla klubu i oczywiście dla siebie,
– do sportu trzeba podchodzić z wielką pokorą,
– zawsze może zdarzyć się słabszy dzień. Zawodnicy to nie roboty, które zaprogramowane są tylko do wykonywania określonej czynności,
– w sporcie też trzeba mieć dużo szczęścia, którego czasami brakuje, jak chociażby nam w Rawiczu,
– w  żużlu kontuzje są na porządku dziennym i trzeba umieć się z nimi zmierzyć,
– decyzje podejmowane w parku maszyn podczas meczu następują w ułamkach sekund, czego kibic z trybun nie widzi. Nie  zna też sytuacji jaką tam panuje, więc nie powinien wyciągać pochopnych wniosków,
– z drużyną zawsze jest się na dobre i na złe.

Mając  powyższe na uwadze wszystkich malkontentów i wyznawców teorii spiskowych proszę o kilka rzeczy:

1. Zanim coś napiszesz zastanów się trzy razy, bo najłatwiej kogoś źle ocenić i skrzywdzić.
2. Jeśli chcesz wylać wiadro pomyj na zawodników, zamiast ich wspierać, wylej je na mnie, bo ja ponoszą odpowiedzialność za wynik drużyny. Zawodnicy narażają swoje zdrowie i życie, abyś Ty mógł być na trybunach i oglądać na żywo widowiska, w których głównymi aktorami są właśnie sportowcy.
3. Zawodnicy potrzebują ciągłego wsparcia, ale przede wszystkim w tych ciężkich chwilach. Nie sztuką być prawdziwym kibicem, kiedy wszystko idzie dobrze.
4. Zawsze poczekaj przed napisaniem jakiejkolwiek bzdury. Z pewnością klub zabierze w danej kwestii głos i z nim dyskutuj.

Stosując się do powyższego, możemy zbudować razem coś dobrego. Natomiast hejt totalnie w niczym nie pomaga. Lepiej przyjedź na stadion i wesprzyj głośnym dopingiem drużynę niż  za klawiatury komputera ją tylko hejtować.

I jeszcze jedno słowo już na zakończenie. W Rawiczu po prostu nie wyszło i może lepiej, że teraz niż miałoby to stać się w play off. Jeśli mimo wszystko chcecie ganić zawodników to tego nie róbcie, bo nie zasłużyli na to. Skupcie się na mnie. Zawodnicy potrzebują wsparcia na dobre i na złe.

Pozdrawiam wszystkich serdecznie i proszę Was raz jeszcze o wsparcie drużyny i chłopaków w każdym kolejnym meczu. Czy będzie dobrze, czy nie. Bez tego nie da się osiągnąć celu jaki sobie wspólnie wyznaczyliśmy,  czyli awansu do 1 ligi.

Do zobaczenia na trybunach przy W2 i na wspólnych wyjazdach.