HISTORIA STADIONU

Historia powstania opolskiego stadionu sięga lat 50 XX wieku. Wówczas nie było jeszcze toru, tylko bieżnia lekkoatletyczna, która leżała wokół boiska. Był to stadion zniszczony podczas wojny, znajdujący się na terenie warsztatów kolejowych. Wg karty zbiorczej urządzeń i elementów sportowych zajmował on powierzchnię trzech hektarów, składał się z boiska „do gier wielkich” o wymiarach 100 x 70 m, bieżni długości 400 m, pawilonu z szatnią, widowni na 600 miejsc siedzących i 2000 miejsc stojących.

 

Pierwsze wzmianki o budowie stadionu można znaleźć w numerze ósmym „Przeglądu Sportowego” z 26.01.1950 r. gdzie w relacji spotkania z akcji wyborczej do władz klubów i kół sportowych Zrzeszenia Sportowego „Kolejarz” wspomniano o zebraniu w Opolu, z udziałem załogi opolskiego węzła kolejowego – relacjonuje w swojej książce „Na kolejarskim torze. Historia opolskiego żużla. Część pierwsza 1950-1964” Henryk Malisz (Opole 2009). 

Wśród kolejarzy było wówczas zarejestrowanych 419 czynnych zawodników, między innymi w sekcji motorowej, jednakże okazało się w trakcie zebrania, że aktywność niektórych sportowców i działaczy pozostawia bardzo wiele do życzenia. Tłumaczono się brakiem obiektów, sprzętu itp. Wówczas pan Rajzner, kierownik robót przy warsztatach P.K.P. zadeklarował przepracowanie przez warsztatowców przy odbudowie stadionu 12 tysięcy roboczogodzin. Otwarcie wyremontowanego stadionu już z torem żużlowym  nastąpiło w październiku 1950 r. Był on wzorowany na obiekcie znajdującym się niegdyś w Katowicach na Muchowcu,  plany dostarczył Jerzy Sztorc, a jego długość szacowano na  420 metrów.  W tym samym roku odbyły się na nim pierwsze pokazowe zawody, w których wystąpiły zespoły Górnika Rybnik oraz Spójni Wrocław rozgrywając mecz sparingowy kompromisem na opolskim stadionie. Pierwszym rekordzistą toru został Emil Spyra reprezentujący Górnika Rybnik z czasem 82,8 sek. Później na opolskim torze mecze odbywały się sporadycznie, nie było w Opolu sekcji żużlowej, nie było wiec tym samym kibiców, a tor ulegał powolnemu niszczeniu.

 

Jedną z pierwszych, większych imprez rozegranych na opolskim owalu był 24.08.1952 r. trójmecz drużyn startujących na tzw. „maszynach przystosowanych” czyli zwykłych motocyklach przygotowywanych do wyścigów na torze. Udział wzięły drużyny z Piły, Skalmierzyc i Wągrowca. Zawody nie stały na najwyższym poziomie, uczestnicy ścigali się w dziewięciu biegach, w każdym startowało trzech zawodników, po jednym z każdego zespołu. Potem na kolejne pięć lat na stadionie zapanowała cisza.

 

Dopiero w 1957 r. znów na torze pojawili się żużlowcy. 22 lipca 1957 r. późnym poniedziałkowym popołudniem 3000 widzów obserwowało zmagania na torze drużyn KKS Gwardia Katowice oraz Ruda Hvezda Praga. Pomimo, iż pogoda nie dopisała gdyż cały czas padało, a zawodnicy jeździli na tzw. chorągiewkę gdyż na torze nie było maszyny startowej, już w pierwszym wyścigu Paweł Waloszek z KKS Gwardia Katowice pobił stary rekord Spyry wykręcając czas 75,8 sek. Kolejno we wrześniu rozpoczęto na stadionie pierwsze treningi, a w październiku odbyły się zawody na motorach przystosowanych. Były to eliminacje do finału o srebrną WFM-kę.

 

Od 1960 roku za sprawa działaczy Kolejarza zaczęto w Opolu regularnie organizować zawody. W dniu 16 czerwca 1960 r. przewodniczący WKFiT Ewald Krasoń dokonał w obecności 5 tysięcy widzów oficjalnego otwarcia odbudowanego toru. Na ówczesne czasy spełniał on wymogi do organizacji imprez sportowych. Posiadał trybuny na około 5000 miejsc siedzących i około 3000 miejsc stojących.

 

W kolejnych latach na stadionie nie wykonywano żadnych prac remontowych (rozbudowy, przebudowy, zmiany). Co ciekawe podawano różne długości toru: 420 m, a następnie 382 m. Prawdopodobnie do czasu zmierzenia toru opierano się na przypuszczalnych wartościach. W okresie 50-letniej historii tor przy Wschodniej był wielokrotnie modyfikowany. Podawane długości toru wynosiły: 420 m., 382 m., 375 m., 314 m. Od 1988 roku tor posiada 321 metrów długości i tym samym należy do najkrótszych w Polsce.

W latach 1978 – 1998 stadion z uwagi na pogarszającą się kondycję finansową właściciela tj. Zakładu Naprawczego Taboru Kolejowego, z każdym rokiem ulegał postępującej degradacji. W 1998 roku został on przekazany Gminie Opole, która stała się prawnym właścicielem stadionu, jednakże już o znacznie ograniczonej powierzchni, co spowodowało, że stadion został pozbawiony dotychczasowego zaplecza technicznego, w tym także sporej powierzchni parkingu oraz dróg komunikacyjnych. W latach 1998 – 2002 na terenie obiektu nie przeprowadzano żadnych prac remontowych i modernizacyjnych co doprowadziło do sytuacji, iż obiekt ten nie spełniał wymaganych norm organizacji imprez sportowych, otrzymując tylko licencję warunkową ze znacznie ograniczoną liczbą miejsc na widowni do 2000.

Od 2002 do 2010 roku dla możliwości organizacji imprez sportowych na tym obiekcie przeprowadzano niezbędne prace remontowe i inwestycyjne ze środków Urzędu Miasta Opola tj.:

– wykonano nową bandę drewnianą oraz uzupełniono nawierzchnię toru (2004 r.),
– wybudowano nową wieżę sędziowską (2006 r.),
– dokonano wymiany głośników oraz sprzętu do radiowęzła stadionu (2006 r.),
– wykonano nowe trybuny dla widzów o łącznej ilości 700 miejsc siedzących (2008 r.),
– zainstalowano na łukach toru wymagane poduszki pneumatyczne (2009 r.),
– dokonano wycinki drzew stwarzających zagrożenie dla zawodników i kibiców (2009 r.),
– wykonano częściową kanalizację stadionu (2009 r.),
– dokonano kolejnej wymiany band z płyt wodoodpornych i wykonano remont drenażu toru oraz naprawę krawężników oraz po raz kolejny uzupełniono sjenitem nawierzchnię toru (2009 r.),
– w pomieszczeniach zaplecza technicznego wykonano szatnię wraz z łaźniami dla zawodników gości i gospodarzy, gabinet lekarski oraz wc dla kibiców (2010 r.),
–  zakupiono i zamontowano sygnalizator startowy, licznik czasu oraz oświetlenie w parku maszyn (2010 r.).

Wiele z wyżej wymienionych inwestycji jest zasługą nie tylko prezesa i zarządu Kolejarza Opole ale również kibiców. 08.08.2004 roku klub złożył w opolskim ratuszu wniosek o przeznaczenie 280 tys. złotych na remont stadionu, dołączając do niego listę z 600 podpisami kibiców, które zbierane były podczas dwóch ostatnich spotkań żużlowych Również w lipcu 2009 roku po raz kolejny kibice zbierali podpisy pod petycją do włodarzy miasta domagając się modernizacji stadionu na miarę XXI wieku (aneks).

Niestety pomimo przeprowadzonych remontów i modernizacji obiekt nadal nie spełniał obowiązujących wymogów licencyjnych, uzyskując co roku jedynie licencję „warunkową” na organizację imprez sportowych. W 2012 roku zarząd klubu oraz kibiców ogarnęła euforia. Nareszcie… Prezydent miasta zamierzał przeznaczyć 800 tysięcy złotych na modernizację obiektu. Radość kibiców jednak nie trwała długo, gdyż już na początku 2013 roku okazało się, że włodarze miasta zmienili zdanie. Powstała nowa koncepcja, budowa całkowicie nowego stadionu na Malinie, w okolicach ulicy Przeskok. Po kilku miesiącach Urząd Miasta wycofał się z tego pomysłu, w konsekwencji czego nie było ani modernizacji stadionu przy Wschodniej 2, ani budowy nowego obiektu na Malinie.

W 2015 roku powstała kolejna koncepcja. Z inicjatywą wyszli działacze Hawi Racing Team, które przejęło zarządzanie opolskim żużlem.Chodziło o to, aby stadion przy ul. Wschodniej wraz z sąsiadującymi terenami przebudować w Centrum Sportów Motorowych. Projekt został zaprezentowany podczas spotkania z radnymi miasta. Było wiele pozytywnych opinii, ale – czego można się było spodziewać – nie przyniosły one żadnych działań.

W 2016 roku stadion trafił w „ręce” MOSiR-u Opole. Wymieniono m.in. dmuchane bandy okalające tor, zamontowano nowe siedziska, remontu doczekała się wieża sędziowska.  Stadion przy ul. Wschodniej nadal wymaga jednak gruntownej modernizacji. Pozostaje bowiem jednym z najbardziej zaniedbanych obiektów tego typu w Opolu.

Historia opolskiego stadionu jest oparta na fragmentach pracy magisterskiej Aleksandry Wilkowskiej obronionej w 2014 roku w Wyższej Szkole Zarządzania i Administracji w Opolu.

REKORD STADIONU

Opolski tor na przestrzeni ponad sześćdziesięcioletniej historii zmieniał swoją geometrię. Pierwotnie liczył 420 metrów, obecnie – 321. Ale były czasy, że był jeszcze krótszy. Zmieniały się również rekordy prędkości, jaką osiągali jeźdźcy na tym obiekcie. Poniżej przedstawiamy historię tych zmian.

Historia rekordu toru :

420 metrów
82,8 sek. – Emil Spyra – 1950
77,8 sek. – Paweł Waloszek – 22 lipca 1957

382 metry
77,5 sek. – Stanisław Tkocz – 16 czerwca 1960
76,9 sek. – Zygfryd Friedek – 3 kwietnia 1966
76,4 sek. – Kazimierz Bendtke – 19 czerwca 1966
76,0 sek. – Stanisław Skowron – 18 wrzenia 1966
75,0 sek. – Jan Mucha – 1967
74,9 sek. – Zygfryd Friedek – 15 kwietnia 1968

375 metrów
74,8 sek. – Stanisław Bombik – 14 lipca 1968
73,0 sek. – Marek Cieślak – 10 czerwca 1973

314 metrów
66,3 sek. – Johen Diense – 31 marca 1975
66,0 sek. – Jerzy Szczakiel – 20 kwietnia 1975
65,0 sek. – Edward Jancarz – 11 lipca 1976
64,7 sek. – Zenon Plech – 13 sierpnia 1978

 

314 metrów (nowa nawierzchnia)
66,2 sek. – Jacek Goerlitz – 10 kwietnia 1980
65,7 sek. – Alfred Siekierka – 07 czerwca 1980
64,8 sek. – Alfred Siekierka – 03 maja 1981
64,4 sek. – Leonard Raba – 03 października 1982
63,8 sek. – Roland Wieczorek – 17 sierpnia 1986
63,0 sek. – Roland Wieczorek – 23 czerwca 1987
62,8 sek. – Wojciech Załuski – 23 czerwca 1987

321 metrów
64,8 sek. – Roland Wieczorek – 10 kwietnia 1988
64,2 sek. – Zdzisław Rutecki – 28 kwietnia 1988
62,8 sek. – Jan Krzystyniak – 14 maja 1988
62,4 sek. – Jan Krzystyniak – 14 maja 1988
61,8 sek. – Wojciech Załuski – 14 maja 1989
61,2 sek. – Wojciech Załuski – 11 czerwca 1989
60,6 sek. – Pavel Ondrasik – 31 marca 1997
60,4 sek. – Adam Czechowicz – 16 maja 2004
60,1 sek.  – Patryk Dudek – 7 lipca 2011  
59,59 sek. – Kjastas Puodżuks – 24 kwietnia 2016

Przygotowała: ALEKSANDRA WILKOWSKA

PATRON

Marian Spychała nie urodził się w Opolu, nigdy też nie był zawodnikiem Kolejarza, a mimo tego to właśnie jego imię nosi stadion przy ul. Wschodniej 2 w Opolu. Związał się on z opolskim klubem jako trener i był nim łącznie czternaście lat, najdłużej ze wszystkich szkoleniowców, którzy kiedykolwiek prowadzili opolską drużynę. Podczas swojej pracy wychował i wyszkolił wielu wspaniałych zawodników.

 

Przygoda Mariana Spychały z opolskim żużlem rozpoczęła się w 1974 roku. Kolejarz rywalizował wówczas w rozgrywkach drugoligowych, ale pod  kierunkiem  nowego trenera wygrał te rozgrywki i awansował do ekstraklasy. W latach 1974-1977 opolski stadion był prawdziwą twierdzą.

Bardzo rzadko drużyny przyjezdne wywoziły stąd zwycięskie punkty. O sile opolskiej drużyny stanowili m.in. Jerzy Szczakiel, Marian Witelus, Zygfryd Friedek, Franciszek Stach, Gerard Stach, Joachim Hyla, Konrad Libor, Stanisław Skowron, Leonard Raba, Jacek Goerlitz, Alfred Siekierka. Pod okiem Mariana Spychały nie tylko zwyciężali oni spotkania ligowe, ale również odnosili sukcesy indywidualne.

 

 

W 1974 roku Franciszek Stach został młodzieżowym wicemistrzem Polski, ten sam  medal zdobył dwa lata później Leonard Raba, a w kolejnym roku także Jacek Goerlitz. W finałach młodzieżowych mistrzostw Polski występowali też Alfred Siekierka i Marian Witelus. Siekierka zdobył  również Brązowy Kask. Z kolei Gerard Stach wygrał rozgrywki o Srebrny Kask. Leonard Raba i Franciszek Stach wywalczyli brązowy medal w mistrzostwach Polski par klubowych. Także w 1974 roku Jerzy Szczakiel jako reprezentant Polski przywiózł brązowy  medal drużynowych mistrzostw Świata. Opolski żużel szedł w dobrym kierunku.  W latach 1975 i 1976 Kolejarz zajmował czwarte miejsce w drużynowych mistrzostwach Polski, rok później uplasował się na piątej pozycji. Po odejściu Mariana Spychały drużyna nie prezentowała się już tak dobrze, zajęła przedostatnie miejsce w tabeli, różnicą dwóch punktów przegrała baraże ze Śląskiem Świętochłowice i spadła do najniższej ligi.   

 

Do Opola Marian Spychała wrócił trzy w 1980 roku i ponownie poprowadził Kolejarza do awansu do pierwszej ligi. W 1981 Kolejarz zajął szóste miejsce w tabeli pierwszoligowej, a w 1982 – czwarte. Warto dodać, że prowadzona przez Mariana Spychałę drużyna nie przegrywała na własnym torze. Nigdy jako trener nie dopuszczałem myśli przegrania spotkania na własnym torze – mówił on  po latach. Trener miał do dyspozycji wspaniałych jeźdźców. Niemal nie do pokonania był Leonard Raba. Kroku dotrzymywali mu Alfred Siekierka, czy Herbert Karwat. Pierwsze doświadczenia gromadzili Wojciech Załuski i Roland Wieczorek, którzy wkrótce stali się czołowymi zawodnikami Kolejarza. Z opolską drużyną przegrywały takie żużlowe potęgi, jak Stal Gorzów, Falubaz Zielona Góra, czy Unia Leszno. 

 

Stadion odwiedzało regularnie około 8000 widzów. Niektórzy siadali na drzewach okalających płot, lub na dachu budynków sąsiadującej ze stadionem „Wagonówki”. Skład drużyny opierał się na wychowankach. O wielkich umiejętnościach opolskich zawodników w tym okresie świadczą ich sukcesy. W 1982 roku Leonard Raba został indywidualnym wicemistrzem Polski. W tym samym  sezonie Wojciech Załuski był drugi w rozgrywkach o Srebrny Kask, a rok później wygrał te zawody. W 1981 roku Alfred Siekierka i Jacek Goerlitz wywalczyli srebrny medal w mistrzostwach Polski par klubowych, a Herbert Karwat zdobył brązowy medal w rozgrywkach o Srebrny Kask (rok później sukces ten powtórzył Wojciech Załuski). Opolanie zdobyli też srebro w drużynowym pucharze Polski. Nazwiska opolskich zawodników pojawiały się niemal we wszystkich finałach  najważniejszych wówczas turniejów. Marian Spychała był trenerem opolskiej drużyny do 1982 roku. Pozostawił świetnie wyszkolonych zawodników, którzy przez kolejne lata  utrzymywali się w ówczesnej ekstralidze.

 

W latach 90-tych ubiegłego wieku opolski klub borykał się z kłopotami sportowymi, finansowymi, organizacyjnymi. Marian Spychała miał pomóc w jego odbudowie. W 1993 roku przejął stery Kolejarza-Remaku. Jednak tym razem sukcesu nie było. Pomimo starań trenera jego zawodnicy zajęli odległe, dziewiąte miejsce w tabeli drugoligowej, wyprzedzając jedynie Śląsk Świętochłowice i Victorię Rolnicki Machowa, która wycofała się z rozgrywek. Obok doświadczonych: Karola Lisa, Stanisława Pogorzelskiego, Rolanda Wieczorka, czy Marka Mroza w drużynie pojawili się nowi wychowankowie: Mirosław Sosna i Dariusz Wach. I to było jedyne pocieszenie dla kibiców. „Dobrym duchem” drużyny został Węgier, Zoltan Hajdu. Po roku pracy trener Spychała pożegnał się z opolską drużyną… by wrócić do niej za sześć lat.

 

Sezon 1999 był ostatnim, w którym 23 polskie kluby rywalizowały w dwóch ligach. Od następnego roku osiem drużyn tworzyło ekstraligę, osiem – pierwszą ligę i siedem – drugą ligę. Opolanie dzięki trzeciej lokacie wywalczonej w 1999 roku zostali przypisani do pierwszej ligi. Choć już nie była to tak mocna, jak w latach 70-tych, czy 80-tych drużyna, to jednak – również dzięki skutecznej pracy trenera Spychały – utrzymywała się w tej klasie rozgrywkowej do 2001 roku, zajmując raz szóstą i dwukrotnie siódmą lokatę. Ulubieńcem publiczności został Amerykanin, Sean Wilson. Przez klub przewinęło się w tym czasie sporo zawodników, m.in. Adam Łabędzki, Sławomir Dudek, Artur Pietrzyk, Piotr Baron, Krzysztof Mikuta, Vaclav Milik, Sam Ermolenko. Byli też uwielbiani w Opolu Wojciech Załuski i Marek Mróz. W tym okresie przygodę z żużlem  rozpoczynał także Adam Czechowicz, który nie zmienił już klubu do końca swojej kariery. Mariana Spychałę w pracy trenerskiej wspomagali w tym czasie Karol Lis i  Piotr Żyto.
– Dużo na pracy z Marianem Spychałą skorzystałem, bo on o tym sporcie wiedział naprawdę dużo i chętnie o nim mówił. Nigdy nie chował dla siebie wiedzy, chciał ją przekazać młodym adeptom sztuki trenerskiej. – wspomina Żyto.

 

Ostatnim etapem, w którym Marian Spychała pełnił funkcję trenera opolskiej drużyny były lata 2006-2008. Był to nienajlepszy dla opolskiego żużla okres. Kolejarz na dobre utknął w drugiej lidze. W latach, kiedy trenerem był Spychała zajmował dwukrotnie czwarte i raz piąte miejsce. Drużyna, co prawda, rzadko przegrywała mecze na własnym torze, ale równie rzadko wygrywała potyczki wyjazdowe. Najbardziej rozpoznawalnymi zawodnikami tego okresu pozostaną Adama Czechowicz, Adam Pietraszko i Adam Pawliczek. W drużynie występowali wychowankowie – Tomasz Schmidt, Marin Sekula, Łukasz Kasperek i w imprezach  młodzieżowych także Paweł Chudy. Jednak żaden z nich ostatecznie nie osiągnął znaczących sukcesów. Objawieniem sezonu 2001 był sprowadzony z Niemiec Tomas Stange. Sympatię kibiców zaskarbił sobie też Austriak Fritz Wallner.

 

W trakcie sezonu 2008 miejsce Mariana Spychały zajął jeżdżący trener, Piotr Rembas. Spychała powtarzał, że najważniejsza jest atmosfera, jaka panuje w drużynie. I w braku zgranej ekipy – takiej, jaką tworzyli opolscy zawodnicy w latach 70-tych, czy 80-tych teraz zabrakło: najbardziej brakuje mi w Kolejarzu zgranej ekipy. Oni muszą być jak jedna wielka rodzina. Czasami słabsze drużyny więcej osiągają niż teoretycznie byłoby je stać, bo jest odpowiednia atmosfera – mówił trener w jednym z wywiadów.

 

Ze względu na pracę w opolskim klubie żużlowym  Marian Spychała razem z rodziną zamieszkał w Opolu – mieście, w którym czuł się bardzo dobrze. Wygrał plebiscyt na najwybitniejszego trenera w pięćdziesięcioletniej historii Kolejarza Opole. Za osiągnięcia sportowe został też wyróżniony odznaką „Za zasługi dla miasta Opola”. Zmarł po ciężkiej chorobie 26 lutego 2015 roku w wieku 83 lat i został pochowany na cmentarzu w Kolonii Gosławickiej.

Stadion przy ul. Wschodniej 2 nosi imię tego wybitnego trenera.

MAREK BODUSZ
ŹRÓDŁO: „Tygodnik Żużlowy” 2015.